Co dzieje się ze sztuką, gdy zachwyt nad techniką i miastem zaczyna ustępować miejsca lękowi przed wojną, kryzysem i rozpadem świata? Właśnie na tym napięciu wyrósł nurt określany jako druga awangarda, kojarzony przede wszystkim z polską poezją lat trzydziestych XX wieku. Wyjaśniam, kim byli jego twórcy, czym różnili się od Awangardy Krakowskiej i dlaczego ich sposób patrzenia nadal pomaga czytać sztukę nowoczesną.
Najważniejsze informacje o tym nurcie w kilku punktach
- Ramy czasowe obejmują głównie drugą połowę dwudziestolecia międzywojennego, szczególnie lata trzydzieste.
- Najważniejsze środowiska tworzyły wileńskie Żagary oraz krąg Józefa Czechowicza związany z Lublinem.
- Najmocniejszym tematem był katastrofizm, czyli przeczucie kryzysu cywilizacji i nadchodzącej zagłady.
- Poeci łączyli sen, pejzaż, pamięć i metaforę z doświadczeniem nowoczesnego świata.
- Nie był to jednolity kierunek malarski, lecz przede wszystkim formacja literacka ważna dla historii polskiej sztuki nowoczesnej.
Gdy zachwyt nad cywilizacją ustąpił miejsca przeczuciu katastrofy
Najprościej mówiąc, był to zbiorczy termin dla poetów, którzy rozwijali awangardowe pomysły, ale nie podzielali wiary w harmonijny rozwój nowoczesności. Interesowało ich miasto, technika i przemiany społeczne, jednak zamiast entuzjazmu widzieli w nich często źródło napięcia, samotności i zagrożenia.
Nie należy traktować tego określenia jak nazwy zwartej organizacji z jednym manifestem. Łączyło ono różne środowiska, osobowości i sposoby pisania. Wspólnym mianownikiem były niepokój historyczny, wyobraźnia katastroficzna oraz odejście od prostego optymizmu cywilizacyjnego.
To ważne rozróżnienie, bo szkolne skróty czasem przedstawiają ten nurt jako prostą kontynuację wcześniejszej awangardy. Ja widzę tu raczej zmianę pytania. Poeci nie zastanawiali się już tylko nad tym, jak stworzyć nowoczesny język, lecz także czy nowoczesny świat zasługuje na zachwyt.
Żagary, Lublin i najważniejsze nazwiska
Najczęściej wymienia się dwa środowiska. Pierwszym była wileńska grupa Żagary, skupiona wokół młodych poetów i publicystów. Z Wilnem wiążą się między innymi Czesław Miłosz, Jerzy Zagórski, Aleksander Rymkiewicz, Tadeusz Bujnicki i Jerzy Putrament.
Drugie środowisko tworzyli poeci skupieni wokół Józefa Czechowicza i Awangardy Lubelskiej. W ich kręgu ważne były fantazja, muzyczność, symbole, sny oraz doświadczenie prowincji. Lublin nie był dla nich artystycznym marginesem, lecz przestrzenią, w której można było mocniej odczuć przemijanie, pamięć i kruchość codzienności.
| Środowisko | Najważniejsze nazwiska | Co je wyróżniało |
|---|---|---|
| Żagary, Wilno | Czesław Miłosz, Jerzy Zagórski, Aleksander Rymkiewicz | Katastrofizm, historiozofia, napięcie między jednostką a historią |
| Awangarda Lubelska | Józef Czechowicz, Stanisław Piętak, Józef Łobodowski | Oniryzm, muzyczność, pejzaż, emocjonalność i symbolika |
Granice tej formacji pozostawały płynne. Nie każdego poetę o podobnej wrażliwości trzeba automatycznie do niej zaliczać, a sam Czesław Miłosz z czasem krytycznie patrzył na młodzieńczy katastrofizm. Mimo to jego tom „Trzy zimy” dobrze pokazuje atmosferę epoki, w której prywatne doświadczenie splatało się z przeczuciem wielkiego historycznego wstrząsu.
Katastrofizm, sen i zwykły krajobraz
Katastrofizm był czymś więcej niż przepowiednią wojny
Katastrofizm oznaczał przekonanie, że cywilizacja rozwija się w sposób, który może doprowadzić do własnego kryzysu. Wojna była jego najbardziej konkretnym znakiem, ale poeci pisali także o rozpadzie wartości, osamotnieniu człowieka i utracie związku z miejscem.
Nie chodziło o efektowne straszenie końcem świata. Najciekawsze utwory tego nurtu pokazują, jak wielka katastrofa przenika do drobnych obrazów: pustej ulicy, przygasającego światła, wiejskiej drogi czy krajobrazu oglądanego przez człowieka, który przeczuwa, że za chwilę wszystko się zmieni.
Sen porządkował rzeczywistość, której nie dało się opisać wprost
W poezji Czechowicza i jego kręgu często pojawiają się luźne skojarzenia, rytm przypominający marzenie senne oraz obrazy bez jednoznacznego wyjaśnienia. Oniryzm, czyli sposób budowania utworu na podobieństwo snu, pozwalał oddać lęk i przeczucie lepiej niż realistyczny opis.
Dlatego podczas lektury nie próbuję na siłę tłumaczyć każdego obrazu jednym znaczeniem. Najpierw patrzę na rytm, powracające kolory, dźwięki i przestrzenie. Dopiero potem pytam, czy pejzaż oznacza bezpieczeństwo, pamięć, zagrożenie, czy może wszystkie te rzeczy naraz.
Przeczytaj również: Muzeum Sztuki Nowoczesnej Toruń: CSW Co musisz wiedzieć?
Pejzaż nie był dekoracją
Wieś, małe miasto i prowincjonalna droga zajmowały tu miejsce równie ważne jak fabryka czy metropolia. To odróżniało tych poetów od twórców, którzy utożsamiali nowoczesność głównie z miejskim rytmem. Krajobraz stawał się nośnikiem emocji, a nie neutralnym tłem wydarzeń.
Ten sposób myślenia dobrze współbrzmi z odbiorem sztuki w regionach takich jak Mazury. Obraz jeziora, lasu czy małej miejscowości może być jednocześnie zapisem konkretnego miejsca i opowieścią o przemijaniu. Właśnie w tym połączeniu lokalności z doświadczeniem historycznym tkwi siła wielu dzieł nowoczesnych.
Nie myl jej z Awangardą Krakowską
Najłatwiej uchwycić różnicę, zestawiając oba nurty. Awangarda Krakowska działała wcześniej, przede wszystkim w latach 1922-1927, i mocno akcentowała energię miasta, maszyny oraz cywilizacyjnego postępu. Jej symbolem pozostaje hasło „Miasto, Masa, Maszyna”.
| Kryterium | Awangarda Krakowska | Późniejszy nurt katastroficzny |
|---|---|---|
| Stosunek do nowoczesności | Wiara w organizację, technikę i postęp | Niepokój, podejrzliwość i poczucie zagrożenia |
| Najczęstsza przestrzeń | Miasto, fabryka, ulica, tłum | Miasto, wieś, pejzaż, prowincja i przestrzeń pamięci |
| Język | Zwięzłość, dyscyplina, konstrukcja metafory | Muzyczność, senność, wieloznaczność i spiętrzone obrazy |
| Dominujący ton | Dynamiczny, konstruktywny, intelektualny | Przygaszony, lękowy, historiozoficzny |
Nie jest to podział absolutny. Obie formacje korzystały z eksperymentu, skrótu, metafory i wolnego wiersza. Różnica dotyczy przede wszystkim emocjonalnego stosunku do rzeczywistości. Jedni chcieli budować język dla nowej cywilizacji, drudzy pytali, czy ta cywilizacja nie prowadzi właśnie ku katastrofie.
Dlaczego ten nurt ma znaczenie dla sztuki nowoczesnej
W sztukach wizualnych nie funkcjonuje on jako jedna, łatwa do wskazania grupa malarska. Nie ma tu odpowiednika jednolitego programu, jaki można przypisać wybranym ugrupowaniom plastycznym. Można jednak mówić o podobnej wrażliwości nowoczesnej, obecnej w obrazach, grafikach i fotografiach podejmujących temat kryzysu, pamięci, przemijania oraz niepewności miejsca.
To rozróżnienie ma praktyczne znaczenie podczas zwiedzania wystawy. Nie każdy mroczny obraz jest dziełem katastroficznym, a sama obecność pejzażu nie wystarcza, by łączyć pracę z tym nurtem. Szukam raczej kilku punktów stycznych:
- czy nowoczesność została pokazana jako szansa czy zagrożenie;
- czy przestrzeń pełni funkcję dekoracji, czy przechowuje pamięć i emocje;
- czy kompozycja prowadzi do jasnego komunikatu, czy buduje niepokój i wieloznaczność;
- czy artysta pokazuje wydarzenie, czy raczej przeczucie wydarzenia.
Taki sposób patrzenia szczególnie dobrze sprawdza się przy sztuce związanej z regionem. Mazurski pejzaż może być pocztówkowo piękny, ale może też mówić o wysiedleniach, zmianie granic, utracie pamięci i napięciu między naturą a cywilizacją. Wtedy lokalny temat zyskuje wymiar podobny do tego, który poeci nadawali własnym krajobrazom.
Co zostaje po lekturze, gdy znika szkolna etykieta
Najważniejsza lekcja tego nurtu nie polega na zapamiętaniu kilku nazwisk i definicji katastrofizmu. Chodzi o zrozumienie, że awangarda nie zawsze oznacza zachwyt nad przyszłością. Czasem jest odważnym sposobem nazwania lęku przed przyszłością, której nie potrafimy już kontrolować.
Kiedy czytam Miłosza, Czechowicza czy poetów Żagarów, nie szukam wyłącznie proroctwa wojny. Interesuje mnie ich uważność na pęknięcia codzienności. Dzięki niej literatura i sztuka nowoczesna nadal potrafią opowiadać o świecie, w którym piękno krajobrazu, pamięć miejsca i poczucie zagrożenia istnieją jednocześnie.
