muzeummazurskie.pl
Muzea sztuki

MSN Warszawa: od Kereza do Phifera 20 lat walki o ikonę?

Dominik Michalak11 października 2025
MSN Warszawa: od Kereza do Phifera 20 lat walki o ikonę?

Spis treści

Historia architektonicznego projektu Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie to fascynująca, blisko dwudziestoletnia saga, która odzwierciedla zarówno ambicje, jak i wyzwania stojące przed stolicą Polski. Od pierwszych, śmiałych koncepcji, przez burzliwe konkursy, aż po finalną realizację wizji Thomasa Phifera, ten projekt stał się prawdziwym symbolem dążenia Warszawy do bycia nowoczesnym centrum kultury. Jako ktoś, kto śledził te wydarzenia z bliska, mogę powiedzieć, że droga do otwarcia tej instytucji była wyboista, pełna zwrotów akcji i gorących debat, ale ostateczny efekt ma szansę trwale wpłynąć na oblicze Placu Defilad i całej Warszawy.

Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie: od kontrowersyjnego projektu Kereza do minimalistycznej wizji Phifera

  • Otwarcie nowej siedziby miało miejsce 25 października 2024 roku, po blisko dwóch dekadach od pierwszej koncepcji.
  • Pierwszy konkurs (2007) wygrał Christian Kerez, ale jego kontrowersyjny projekt został odrzucony w 2012 roku.
  • Finalny projekt autorstwa Thomasa Phifera to minimalistyczna, biała bryła, celowo kontrastująca z Pałacem Kultury i Nauki.
  • Budowa była naznaczona znacznym wzrostem kosztów (z 270 mln do 694 mln zł) i opóźnieniami, co negatywnie oceniła NIK.
  • Budynek o powierzchni 20 000 m² oferuje 4500 m² przestrzeni ekspozycyjnej, kino, czytelnię i ma tworzyć Nowe Centrum Warszawy.
  • Projekt budzi skrajne emocje, od zachwytów po krytykę jako "biały kloc".

Muzeum Sztuki Nowoczesnej Warszawa projekt Kerez wizualizacje

Dwadzieścia lat oczekiwania: burzliwa historia projektu Muzeum Sztuki Nowoczesnej

Idea stworzenia Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie narodziła się z głębokiej potrzeby. Stolica, jako dynamiczne centrum kulturalne, od dawna potrzebowała instytucji na miarę XXI wieku, która mogłaby gromadzić, prezentować i promować sztukę współczesną. To nie była tylko kwestia prestiżu, ale realna luka w tkance kulturalnej miasta. W 2007 roku, z wielkimi nadziejami, ogłoszono międzynarodowy konkurs architektoniczny, który miał wyłonić wizję dla tego przełomowego przedsięwzięcia. Był to moment, który miał zdefiniować przyszłość sztuki nowoczesnej w Polsce, ale jak się okazało, był to dopiero początek długiej i skomplikowanej podróży.

Szwajcarski sen, który podzielił Polskę: kontrowersyjny projekt Christiana Kereza

Zwycięzcą pierwszego konkursu został szwajcarski architekt Christian Kerez. Jego projekt, choć na pierwszy rzut oka minimalistyczny i surowy, szybko stał się przedmiotem gorących debat. Kerez zaproponował budynek o prostej, niemal ascetycznej formie, często określanej mianem "szarego pudła". Jego koncepcja zakładała monumentalną, monolityczną bryłę, która miała stanowić odważny kontrapunkt dla otoczenia. Niestety, ta wizja, choć doceniana przez część środowiska architektonicznego za swoją bezkompromisowość, wzbudziła ogromne kontrowersje w społeczeństwie i wśród krytyków. Wielu uważało ją za zbyt zimną, obcą i niepasującą do warszawskiego krajobrazu, a brak okien i wrażenie zamknięcia budziły pytania o funkcjonalność i otwartość muzeum.

Zerwana umowa i nowy początek: dlaczego miasto zrezygnowało z wizji Kereza?

Narastające kontrowersje wokół projektu Kereza, połączone z problemami finansowymi i logistycznymi, doprowadziły do punktu krytycznego. W 2012 roku, po pięciu latach od wygrania konkursu, miasto podjęło trudną, ale moim zdaniem konieczną decyzję o zerwaniu umowy z architektem. Powody były złożone: od estetycznych zastrzeżeń i trudności w uzyskaniu akceptacji społecznej, po kwestie techniczne i rosnące koszty, które zaczęły przekraczać pierwotne założenia. Ta decyzja oznaczała konieczność rozpoczęcia całego procesu od nowa, co dla wielu było frustrujące, ale jednocześnie otworzyło drzwi dla nowej wizji i szansy na bardziej uniwersalne rozwiązanie.

Amerykański minimalizm jako odpowiedź: wejście do gry Thomasa Phifera

Po fiasku projektu Kereza, miasto stanęło przed wyzwaniem znalezienia nowej drogi. W 2014 roku, po dogłębnej analizie i poszukiwaniach, do projektu został zaproszony Thomas Phifer, amerykański architekt znany ze swojego minimalistycznego, ale jednocześnie eleganckiego i funkcjonalnego podejścia do architektury. Jego nowojorska pracownia Thomas Phifer and Partners miała za zadanie stworzyć budynek, który pogodziłby nowoczesność z kontekstem miejskim, unikając jednocześnie kontrowersji poprzedniego projektu. To był moment, w którym warszawskie Muzeum Sztuki Nowoczesnej zyskało nową nadzieję i kierunek, obiecując architekturę, która miała być zarówno wyrafinowana, jak i przystępna.

Muzeum Sztuki Nowoczesnej Warszawa Thomas Phifer wizualizacje

Wizja Thomasa Phifera: nowy gmach Muzeum Sztuki Nowoczesnej

Projekt Thomasa Phifera dla Muzeum Sztuki Nowoczesnej to świadome odejście od poprzednich koncepcji. Amerykański architekt postawił na prostotę, elegancję i funkcjonalność, tworząc budynek, który jest jednocześnie wyrazisty i subtelny. Jego wizja to minimalistyczna, biała bryła, która składa się z sześciu kondygnacji czterech naziemnych i dwóch podziemnych o łącznej powierzchni blisko 20 000 m². To, co uderza od razu, to jej celowy kontrast z monumentalnym i dominującym Pałacem Kultury i Nauki. Phifer nie próbował z nim konkurować ani go naśladować; zamiast tego stworzył spokojne, białe tło, które ma podkreślać i eksponować sztukę, a nie przytłaczać widza. To podejście, moim zdaniem, jest bardzo przemyślane i odważne.

Co kryje się w środku? Przewodnik po 20 000 metrach kwadratowych dla sztuki

  • 4500 m² powierzchni ekspozycyjnej: To serce muzeum, przestrzeń zaprojektowana z myślą o różnorodnych formach sztuki nowoczesnej, oferująca elastyczność w aranżacji wystaw.
  • Kino KINOMUZEUM na 150 osób: Nowoczesna sala kinowa, która będzie prezentować filmy artystyczne i dokumentalne, poszerzając ofertę kulturalną instytucji.
  • Czytelnia: Miejsce do studiowania i relaksu, z bogatym zbiorem publikacji poświęconych sztuce współczesnej.
  • Przestrzenie edukacyjne: Sale warsztatowe i wykładowe, które mają służyć programom edukacyjnym dla dzieci, młodzieży i dorosłych.
  • Pracownie konserwatorskie: Nowoczesne zaplecze do dbania o cenną kolekcję muzeum.
  • Księgarnia "M Sklep": Miejsce, gdzie będzie można nabyć publikacje artystyczne, pamiątki i designerskie przedmioty.
  • Bistro: Przestrzeń gastronomiczna, która umożliwi zwiedzającym odpoczynek i posiłek w przyjemnej atmosferze.

Światło, przestrzeń i otwartość: kluczowe założenia projektu Phifera

Thomas Phifer w swoim projekcie położył nacisk na trzy kluczowe elementy: światło, przestrzeń i otwartość. Wchodząc do muzeum, od razu zauważa się monumentalną, centralną klatkę schodową, która nie tylko pełni funkcję komunikacyjną, ale jest także elementem rzeźbiarskim, wpuszczającym światło do serca budynku. Panoramiczne okna wychodzące na ulicę Marszałkowską to kolejny świadomy zabieg mają one łączyć wnętrze muzeum z tętniącym życiem miasta, zapraszając przechodniów do środka. Co więcej, w pełni przeszklony i otwarty dla publiczności parter sprawia, że muzeum nie jest zamkniętą twierdzą, ale przystępną i transparentną instytucją. To wszystko sprawia, że wnętrza są jasne, przestronne i dają poczucie swobody, co jest niezwykle ważne w odbiorze sztuki nowoczesnej.

Forum, a nie tylko budynek: jak muzeum ma zmienić Plac Defilad?

Muzeum Sztuki Nowoczesnej to znacznie więcej niż tylko budynek. To kluczowy element większej wizji stworzenia Nowego Centrum Warszawy w rejonie placu Defilad. Razem z planowanym budynkiem teatru TR Warszawa, muzeum ma za zadanie humanizować przestrzeń, która przez lata była zdominowana przez monumentalny Pałac Kultury i Nauki. Przestrzeń przed muzeum została zaprojektowana jako publiczne forum, miejsce spotkań, wydarzeń i interakcji społecznych. To ma być tętniące życiem serce miasta, które zintegruje kulturę z codziennym życiem warszawiaków. Wierzę, że ta synergia architektury i urbanistyki ma potencjał, by trwale zmienić wizerunek i funkcję tego historycznego placu.

Od koncepcji do inauguracji: wyzwania i koszty budowy

Droga do otwarcia Muzeum Sztuki Nowoczesnej była naznaczona nie tylko zmianami koncepcyjnymi, ale także znacznym wzrostem kosztów i opóźnieniami. Początkowe szacunki wskazywały na kwotę około 270 milionów złotych, jednak ostateczny koszt realizacji projektu wyniósł aż około 694 miliony złotych. Ten ponad dwukrotny wzrost był wynikiem wielu czynników. Oczywiście, pandemia COVID-19 i wojna w Ukrainie miały ogromny wpływ na ceny materiałów i dostępność siły roboczej, ale nie można pominąć również błędów w zarządzaniu i planowaniu, które dodatkowo obciążyły budżet. To pokazuje, jak skomplikowane i nieprzewidywalne mogą być tego typu wielkoskalowe inwestycje publiczne.

Raport NIK nie zostawia złudzeń: kulisy wieloletnich opóźnień i chaosu organizacyjnego

Na początku 2026 roku Najwyższa Izba Kontroli (NIK) opublikowała raport, który nie pozostawił złudzeń co do nadzoru miasta nad inwestycją. Ocena była negatywna, a NIK wskazała na szereg nieprawidłowości, które przyczyniły się do zwiększenia kosztów i wieloletnich opóźnień projektu. Wśród nich wymieniano m.in. niewłaściwe zarządzanie ryzykiem, brak terminowej aktualizacji harmonogramów i budżetów, a także niedostateczny nadzór nad wykonawcami. To wszystko złożyło się na obraz pewnego chaosu organizacyjnego, który niestety jest często spotykany przy tak dużych przedsięwzięciach. Raport ten, choć bolesny, był ważnym sygnałem, wskazującym na obszary wymagające poprawy w przyszłych inwestycjach miejskich.

Pandemia i wojna w Ukrainie: jakie czynniki zewnętrzne wpłynęły na inwestycję?

Nie da się ukryć, że czynniki zewnętrzne miały kolosalny wpływ na realizację projektu Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Pandemia COVID-19, która uderzyła w świat w 2020 roku, spowodowała globalne przerwy w łańcuchach dostaw, wzrost cen materiałów budowlanych i problemy z dostępnością pracowników. Ledwie świat zaczął wychodzić z pandemii, wybuchła wojna w Ukrainie, co dodatkowo pogłębiło kryzys gospodarczy i inflację. Te wydarzenia, niezależne od woli inwestora czy wykonawców, znacząco wpłynęły na harmonogram i koszty budowy, zmuszając do rewizji planów i budżetów. To klasyczny przykład, jak wielkie projekty są podatne na globalne zawirowania, co zawsze warto brać pod uwagę w ocenie ich realizacji.

Biały kloc czy ikona? Odbiór i przyszłość Muzeum Sztuki Nowoczesnej

Odbiór projektu Thomasa Phifera od samego początku był zróżnicowany i budził skrajne emocje, co jest zresztą typowe dla architektury nowoczesnej. Z jednej strony mamy zachwyty nad minimalistyczną elegancją, prostotą formy i funkcjonalnością, które cenią sobie architekci i krytycy sztuki. Widzą w nim przemyślaną przestrzeń, która nie konkuruje ze sztuką, a jedynie ją eksponuje. Z drugiej strony pojawia się krytyka, która określa budynek jako "biały kloc" czy "magazyn", zarzucając mu brak charakteru, nudę i niedopasowanie do historycznego kontekstu. Te skrajne opinie wynikają często z różnych oczekiwań wobec architektury publicznej jedni szukają w niej spektakularności, inni funkcjonalności i subtelności. Ja osobiście uważam, że jego siła tkwi właśnie w tej powściągliwości.

Czy to "efekt Bilbao" na warszawską miarę? Potencjał muzeum jako symbolu miasta

Pytanie, które naturalnie się nasuwa, to czy Muzeum Sztuki Nowoczesnej ma potencjał, by stać się nowym symbolem Warszawy, na wzór słynnego "efektu Bilbao", gdzie ikoniczna architektura (Muzeum Guggenheima) radykalnie zmieniła wizerunek i rozwój miasta. Myślę, że tak. Choć projekt Phifera jest znacznie bardziej subtelny niż dzieło Franka Gehry'ego, jego strategiczne położenie w Nowym Centrum Warszawy, w połączeniu z nową jakością przestrzeni publicznej i bogatą ofertą kulturalną, może sprawić, że muzeum stanie się magnesem. To nie tylko budynek, ale cała koncepcja urbanistyczna, która ma szansę ożywić i zredefiniować Plac Defilad, tworząc nowoczesną wizytówkę stolicy.

Przeczytaj również: Polskie muzea sztuki: co musisz zobaczyć? Praktyczny przewodnik

Nowe serce kulturalne Warszawy: co dalej z muzeum i jego otoczeniem?

Otwarcie Muzeum Sztuki Nowoczesnej 25 października 2024 roku, celebrowane dwutygodniowym festiwalem z ponad 100 wydarzeniami, to dopiero początek. Inauguracyjna działalność rozpoczęła się od prezentacji wielkoformatowych prac wybitnych artystek, takich jak Magdalena Abakanowicz i Alina Szapocznikow, co już teraz zapowiada wysoki poziom artystyczny. Pełna wystawa kolekcji stałej zaplanowana jest na luty 2025 roku, co pozwoli muzeum rozwinąć skrzydła i w pełni zaprezentować swoje zbiory. Muzeum, wraz z otoczeniem, ma stać się nowym sercem kulturalnym Warszawy, miejscem spotkań, dialogu i inspiracji. To inwestycja, która, mimo wszystkich trudności, ma szansę trwale wpłynąć na to, jak postrzegamy sztukę i miasto. To dla mnie osobiście bardzo ekscytująca perspektywa.

Źródło:

[1]

https://modanamazowsze.pl/muzeum-sztuki-nowoczesnej-w-warszawie-zostalo-otwarte/

[2]

https://luxuryblog.pl/muzeum-sztuki-nowoczesnej-w-warszawie-kto-je-zaprojektowal/

FAQ - Najczęstsze pytania

Ostateczny projekt nowej siedziby Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie stworzył amerykański architekt Thomas Phifer i jego nowojorskie biuro Thomas Phifer and Partners. Jego wizja to minimalistyczna, biała bryła, celowo kontrastująca z Pałacem Kultury.

Nowa siedziba Muzeum Sztuki Nowoczesnej przy placu Defilad (ul. Marszałkowska 103) została oficjalnie otwarta 25 października 2024 roku. Otwarcie było celebrowane dwutygodniowym festiwalem z ponad 100 wydarzeniami.

Projekt Christiana Kereza, choć wygrał konkurs w 2007 r., wzbudził ogromne kontrowersje estetyczne ("szare pudło") i funkcjonalne. Miasto zerwało umowę w 2012 r. z powodu braku akceptacji społecznej, problemów technicznych i rosnących kosztów.

Początkowe szacunki wynosiły ok. 270 mln zł, ale ostateczny koszt wzrósł do ok. 694 mln zł. Przyczyniły się do tego pandemia, wojna w Ukrainie oraz błędy w zarządzaniu, co negatywnie oceniła Najwyższa Izba Kontroli.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi

muzeum sztuki nowoczesnej warszawa projekt
projekt muzeum sztuki nowoczesnej warszawa kerez
projekt muzeum sztuki nowoczesnej thomas phifer
Autor Dominik Michalak
Dominik Michalak

Jestem Dominik Michalak, pasjonat sztuki z wieloletnim doświadczeniem w tej dziedzinie, które zdobyłem przez ponad 10 lat pracy jako kurator i krytyk sztuki. Moja wiedza obejmuje zarówno historię sztuki, jak i współczesne trendy, co pozwala mi na głębsze zrozumienie i analizę dzieł artystycznych. Specjalizuję się w polskiej sztuce współczesnej, zwracając szczególną uwagę na lokalnych twórców z regionu Mazur, co czyni moją perspektywę unikalną i autentyczną. W moich tekstach staram się łączyć rzetelne informacje z osobistymi refleksjami, co pozwala mi na tworzenie angażujących treści, które zachęcają do refleksji i dyskusji. Moim celem jest nie tylko informowanie czytelników o wydarzeniach i artystach, ale także inspirowanie ich do odkrywania sztuki w jej różnych formach. Wierzę, że sztuka ma moc zmieniania naszego postrzegania świata, dlatego dokładam wszelkich starań, aby moje publikacje były wiarygodne i wartościowe dla każdego, kto pragnie zgłębiać tę fascynującą dziedzinę.

Udostępnij artykuł

Napisz komentarz

MSN Warszawa: od Kereza do Phifera 20 lat walki o ikonę?